Melodramat · 2 min czytania
Wspomnienia o poranku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Już noc zakończyła leśne czuwanie w wierzchołkach drzew mgłą ranek falował, odkrywał dnia bramę na grzybobranie gdzie w mateczniku zwierz dziki buszował.
Hen, daleko biegły grzybiarzy głosy ludzkie "zjawy" wśród drzew przemykały, gałęzie do ziemi gieły się łzami rosy, a dorodne prawdziwki w chowanego grały.
Wyrok grzybom - na ścięcie wydano! Spadają obficie urodziwe głowy, pięknie jest w lesie o świcie rano skąd wracał do domu klusownik wsiowy.
Ostatni kończył swe leśne czaty, aby zdażyć przed oczyma poranka dzieci czekały na powrót taty, aż na grzyby poszły tego…