Inne · 7 min czytania
Wspomnienia trzech - Rozdział czwarty
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Świat zmienił barwę...
ROZDZIAŁ IV 18.06.03 r.
Jak każde wydarzenie w naszym życiu,pozostawia po sobie ślad, tak i to co dotychczas przeżyła Milena zaczynało pomału dawać o sobie znać. Minął zaledwie jeden dzień od pogrzebu jej ojca a ona wraz z Majką siedziały na moście niedaleko szkoły popijając piwo. Gdy podeszła do nich koleżanka z klasy Lena spytała się czy wychowawczyni coś mówiła.Usłyszała, że było jej przykro, że w przyszłym roku nie spotkają się w takim samym gronie i pytała się gdzie jest Milena. Gdy dowiedziała się, że dziewczynie zmarł tata, a ona sama próbowała popełnić samobójstwo była zła, że nikt jej nic nie powiedział. Powiedziała jeszcze, aby Lena poszła do wychowawczyni po świadectwo i udała sie dalej. Majka poparła koleżankę, bo może jeszcze uda coś się zrobić, jednak Lena była zrezygnowana, nie wierzyła w nic, nie zależało jej już na niczym po prostu nie chciało jej się żyć. Po długich namowach koleżanki w końcu uległa. Po wejściu do szkoły Milena zostawiła koleżankę samą, bo nie chciała widzieć nauczycieli, którzy pojawili się na korytarzu, Majka zaś poszła do pokoju nauczycielskiego, jednak pani Wiktorii Gockiej tam nie było, spotkała ją na schodach, przedstawiła się jako kuzynka Leny i chciała powiedzieć, że przyszła po jej świadectwo, ale nie zdążyła dokończyć zdania, gdyż nauczycielka zniknęła w drzwiach pokoju, po czym wyszła i spytała gdzie jest Milena. Uzyskawszy odpowiedź, że koło szkoły poszła do niej wraz z Mają.Dziewczyna zamroczona alkoholem siedziała pod ścianą i dopiero na trzecia prośbę nauczycielki wstała i podparła się o mur.
Pani Wiktoria pilnie obserwowała całą tę scenę i nawet stwierdziła, że już dawno powinna skopać jej dupę, na co Milena odparła: „Mogła pani…”. Na pytania o swoją przyszłość odpowiadała wzruszeniem ramion. Przecież ona już podjęła decyzję… dla niej nie ma już przyszłości,jest tylko teraźniejszość a później … koniec.
Spytana, dlaczego milczała,dlaczego nic nie powiedziała, stwierdziła, że kogo to obchodzi, przecież to jej sprawa. Wówczas wychowawczyni opowiedziała jej, co sama przeżyła. Opowiedziała o swoich uczuciach. Tak po prostu, nie ukrywając niczego, powiedziała, co czuła, gdy straciła matkę. Co czuje dzisiaj, gdy zbliża się okres świąt i Nowego Roku, czyli dni gdy to się wydarzyło. Mówiła dużo. Mówiła, że też nie widziała w niczym sensu, nie chciała iść na studia, nikt się nad nią nie rozczulał, ale miała przyjaciół, którzy ją wspierali, chodziła też do psychologa. Spytała się czy Milena nie chciałaby porozmawiać z panią pedagog,decyzję podjęła za nią Majka, bo ta nie chciała się zgodzić. Weszły do szkoły i usiadły na schodach, zjawiła się pielęgniarka z pytaniem czy Lena nie chce tabletek uspokajających. Odpowiedź brzmiała nie. Przyszła pani pedagog i weszły do sekretariatu, rozmawiały a Milena wypełniała podanie o przyjęcie do szkoły,w czasie wypełniania dokumentu pedagog zauważyła, że Lena jest leworęczna i powiedziała, że tacy ludzie są bardzo inteligentni- odpowiedz Mileny, „ale nie ja” uścieła dyskusję. Pani Wiktoria poprosiła Majkę by ta wyszła razem z…