Pisarstwo · 2 min czytania
Wspomnienie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Złotopomarańczowa chmura znów uniosła się nad miastem niczym feniks odrodzony z popiołów. Ulice w myślach letniego dnia skąpane oddychają, szepczą, śmieją się... Cisza tuli się do wiatru obejmującego ją ciasno, tak samo jak światło słoneczne obejmuje delikatne, prawie że przeźroczyste liście młodych drzewek, zanurzając w nich swoje uśmiechy. Smukłymi dłońmi ostrożnie dotykam tej ciszy, wiatru i promieni słońca. Złotą bransoletkę zapięłam luźno na nadgarstku, w niej zaplotłam słowa i myśli i gesty... Urywki dawno zapomnianych zdań wyfruwają niespodziewanie z ust na turkusowoskrzydłych motylach, perlą się srebrzystymi kroplami w ciemnych włosach, zasnuwają przejrzystą mgiełką błyszczące zazwyczaj oczy. Pamiętam... przecież prosiłeś, żebym pamiętała. "Nie zapomnij" - do tej pory wraca do mnie Twój szept niesiony przez nitki cukrowej waty. Wiesz, że nie zapomnę... Dałeś mi kiedyś porcelanową lalkę z rysą na policzku, brązowymi