Kultura · 2 min czytania
wspomnienie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Każdą z was poznawałem długie wieczory był grudzień i problemy z komunikacją była niepewność i zawstydzenie było potem zaczęło się, nie chciałaś tego zatrzymać, chciałaś się kochać w naszym kosmosie nie padały deszcze tylko ciepłe słowa i jedwabiste dłonie wędrujące po zakamarkach każdej nocy
listopad, jesień pełną gębą wypchaną wielobarwnymi liśćmi chciwie zabiera resztki słonecznego światła dwanaście kroków od spojrzenia i tyle przed nami, plan na życie poukładane, bezpieczne, szalone tylko czasami chłodne jeszcze dłonie niepewnie ściskają się ze sobą
paźdz