Inne · 2 min czytania
Wszystko jest możliwe. Rozdział 1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Samochód właśnie zaparkował. Wysiadam z niego pośpiesznie i czekam aż tato wyciągnie walizkę z bagażnika. Zaparkowaliśmy na stacji żeby nie płacić za parking na lotnisku. Zostało nam do przejścia kilka metrów. Miedzy nami panuje cisza, a w mojej glowie haos. Czy aby na pewno robię dobrze? Jeszcze mogę się wycofać i uciec spowrotem do swojego domu i nie zmieniać nic w swoim życiu. Żyć dalej z myślą, że kiedyś będzie lepiej i czekać na lepsze jutro. Jednak coś a raczej ktoś pociągnął mnie w tą przygodę, a ja z nadzieją w to zabrnęłam. Z amoku wyrywa mnie tato. - Którego dokładnie wracasz i o której godzinie? - 3 grudnia. Lądować będę jakoś około 1 w nocy. - Dobra. Jeszcze się zgadamy. Tylko daj znać zaraz jak wylądujesz żebym się nie martwił. Przytakuje głową. Nawet jeszcze nie wiem czy dam radę wejść do tej wielkiej przeklętej maszyny, a męczy mnie pytaniami o powrót. Wchodzimy na lotnisko. Jest jeszcze większe niż sobie wyobrażałam. Tłum ludzi który podąża we własnym…