Hobby · 4 min czytania
Wycieczka na ptaki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wycieczka
Dzień wstał pochmurny i wietrzny. Z granatowego nieba na przemian sypał drobny śnieg i lodowy deszcz. Styczeń dawno już wyprosił jesień z salonu, jednocześnie zatrzymując zimę w przedpokoju. Koło południa pogoda stała się nieco łaskawsza. Postanowiłem sprawdzić co w trawie piszczy na pobliskiej podmokłej łące. Droga na łąkę wiedzie przez wąski okrajek olsu czyli wilgotnego lasu składającego się niemal wyłącznie z olszy czarnej. Na granicy oddzielającej las od łąki spotkałem pierwsze stado ptaków. Sikory bogatki pospołu z nieco mniejszymi modraszkami uwijały się w koronach drzew poszukując jaj owadów. Kilkadziesiąt ptaszków wypełniało całą okolice delikatnymi terkoczącymi nawoływaniami. Głosy te służą podtrzymaniu kontaktu w stadzie wspólnie wędrującym w poszukiwaniu pokarmu. Na brzegu olsu po stronie łąk kolejne miłe spotkanie. W bezlistnych koronach ciemno – brązowych olch żeruje duża grupa czyżyków. Niewielkie zielonkawo – brązowe ptaszki, mniejsze od wróbla, systematycznie przeszukują szyszki olch wyłuskując z nich nasiona. Obserwacja czyży dostarcza sporo satysfakcji. Zajęte żerowaniem zazwyczaj ignorują człowieka dając możliwość nacieszenia oczu ich podniebną ekwilibrystyką. To prawdziwi baletmistrze ptasiego rodu. Penetrują nawet najcieńsze gałązki drzew często zwisając głowami do dołu, w poszukiwaniu kalorycznych nasion i jaj owadów. Podmokła łąka nawet o tej porze roku przedstawia się nader powabnie. Zmierzwione trawy i turzyce pokrywa cała paleta jesiennych barw. Wszelkie odcienie żółci, jasnych brązów i zgniłych zieleni…