Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Wygnaniec... cz.1 z 8

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

I Krople potu spływały mu po skroni. Z trudem zaciskał palce na rękojeści miecza. Ręka z tarczą opadła bezwładnie, pozbawiona jakichkolwiek sił. Wszystkie kończyny odmawiały posłuszeństwa. Kolczuga, którą uważał za lekką, teraz stała się ciężarem nie do zniesienia. Przeklął w myślach godzinę, w której zdecydował założyć hełm garnczkowy. Dusił się, wentylacja była beznadziejna. Jeszcze chwila i zabraknie mu powietrza. Zerwał pasek przytrzymujący ochrone głowy. Twarz owiał mu delikatny, wiosenny wietrzyk. Głęboko zaczerpnął powietrza w płuca. Przed nim stał jego przeciwnik. Zza wiziury basinetu patrzyły na niego oczy kśiążęcego bratanka, sir. Belariusa. - Co na "Siedem gwiazd" mnie naszło? Pomyślał- Żeby wyzywać te bestie na pojedynek.Czy ta upokorzona dwórka była tego warta? Oprzytomniał, Belarius zrobił krok do przodu, unosząc nad głowe swój półtoraręczny miecz, czemu toważyszył szereg chrzęstów jego pełnego pancerza. Potężny cios opadł na tarcze, którą obrońca kobiecej dumy resztką sił…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%