aktualnosci · 1 min czytania
Wymyśliłam sobie DOM
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wymyśliłam sobie DOM Pełen radości zachodzącego słońca. Smutki smarowaliśmy dżemem łagodności. Gdzie miłość rozpychała się łokciami, W łóżku składaliśmy się na słodkie tosty. Jedzenia starczyło nam na lat dwadzieścia. Po dziesięciu już głodowaliśmy srogo. Okruszki z talerzy porcjowaliśmy bez planu. Potłukłam naczynia, zrzucając na podłogę. Wymyśliłam sobie DOM Skorupy z dwóch posklejałam stołów, Z moją wiarą prężną