Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Wypadek

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

PROLOG

Wsiadł do samochodu klnąc pod nosem. Wsadził kluczyk do stacyjki i przekręcił, tym samym uruchamiając samochód. Kierowca czekał na swojego partnera. Na schodach prowadzących do podziemnego parkingu pojawił się mężczyzna. Po czterdziestce, z zarysowującym się pod ubraniem sporym brzuchem. U dołu stanął i zaczął szukać wzrokiem po parkingu jednego z tych wielu radiowozów, które tam stały. Młody wysiadł z samochodu, gdy go zauważył. - Ej! Tutaj. – Krzyknął, machając prawą ręką. Ponownie wsiadł do radiowozu, zamykając już drzwi. Po chwili dołączył do niego drugi. Po odciągnięciu hamulca ręcznego ruszyli. Wyjechali z parkingu i udali się na patrol nocny.

***

Podwinął lewy rękaw czarnej, prostej bluzy z kapturem, bez żadnych obrazków i napisów, by sprawdzić, która godzina. Dochodziła już druga, druga w nocy. Tak czy siak, trochę za późna godzina na samotne wędrówki ulicą. Taki smarkacz jak on powinien być już dawno w ciepłym domciu, w swoim łóżku, śpiąc już od tych dobrych dwóch godzin. Był smarkaczem, w swoim mniemaniu jak i innych. Wmówili mu to i tak już zostało. Pomimo nędznego żywota nie było mu źle. Miał swoje miejsce na ziemi, codzienny kęs jadła a nawet trochę oszczędności. Już dawno przestał się nad sobą użalać, robić z siebie wielką ofiarę. Na widok osób gadających mu o możliwej pomocy nie dobrze mu się robiło. Niech pomogą innym, podobnym do jego, którym to już rozumu i pomysłu zabrakło na to jak przetrwać w świecie takiej nędzy. Był zbyt cwany na to aby innych prosić o pomoc i jałmużnę. Może i nie był dobrze ułożonym obywatelem, ale sprytu mu nie brakowało. „Chłopak jeszcze się ustatkuje”, powiadali. Miał dopiero czternaście lat, a od życia tak już w kość dostał. Tymczasem gdy jego rówieśnicy wagarowali, kradli dla pieniędzy na piwo i papierosy stawał na głowie by w miarę normalnie żyć. Potrzebował leków, jedzenia, ubrań i artykułów szkolnych, a za darmochę tego nie dają, pieniądze też na drzewach nie rosną.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%