Przygoda · 2 min czytania
Wyprawa - prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nazywam się Bill Lodge. Mam za sobą 70 lat udanego życia, zarówno na płaszczyźnie małżeńskiej, jak i zawodowej. Obecnie walczę z draniem, jakim jest artretyzm. Fakt, że mój organizm nie jest już bogaty w zasoby wigoru. Ale kiedyś, podobnie jak Wy, Drodzy Czytelnicy, byłem młody i pełen zapału. Pisząc to, siedzę przy swoim wielkim mahoniowym biurku. Wokół unosi się ledwie widzialny obłok dymu papierosowego. No cóż, papierosy to wróg, z którym przegrywam każdy bój. Spoglądam na widok za oknem; uwierzcie mi, jest piękny. Czy na taką ocenę wpływają bezgraniczne wody błękitnego oceanu? A może złocista plaża, sąsiadująca z wysokimi palmami i wiecznie uśmiechniętymi ludźmi? Ostatecznie, żadna wersja mnie nie przekonuje, bo uważam, że wszystkie te elementy, mające w sobie cząstkę cudowności, składają się na radujący oczy krajobraz. Dobra, koniec…