Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 5 min czytania

Wyprawa- rozdział 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Lato w 1942 roku zapisało się na kartach historii Barstow jako niezwykle suchy okres. Upał sięgał wtedy czterdziestu stopni Celsjusza, co odcisnęło największe piętno na nerwach tutejszych rolników. Większość zbiorów...Zbiorów? Nie było mowy o zbiorach, chyba że tym mianem chcecie określić wielką kupę roślin, których okres przydatności skończył się o wiele za wcześniej. Tamte wakacje uświadomiły mi niezbitą wartość wody. Wypijałem monstrualne ilości, co teraz uważam za adekwatne do zaistniałych okoliczności. Deficyt życiodajnej cieczy przyczynił się do powstawania licznych imaginacji w moim umyśle. Ta, która najczęściej gościła w pokoju moich myśli, przedstawiała mnie jako spragnioną istotę w centrum bezkresnej pustyni, pozbawioną wszelkich ubrań, bez jakiejkolwiek nadziei na napojenie. Teraz, patrząc na to z perspektywy kilkudziesięciu lat, uważam, że wyobrażając sobie własną osobę w kryzysowej sytuacji, na dziecięcy sposób analizowałem własny charakter. Niestety, Bóg poskąpił mi rodzeństwa, toteż większość wakacji spędzałem z trzema chłopakami z sąsiedztwa. Wszyscy byli w moim wieku, może właśnie dlatego potrafiliśmy znaleźć wspólny język. Zazwyczaj dzień mijał na obijaniu się w drewnianym domku nieopodal mieszkania Andy'ego. Domek nie grzeszył pięknością, to prawda, ale był szczelny, więc w czasie ulewy stanowił doskonałe schronienie. Wyposażenie było równie skromne, bo składał się na nie wytarty niebieski dywan, który pierwotny kolor zgubił podczas wieloletniej eksploatacji w domu Davida, którego nota bene nazywaliśmy Dave'em. Naprzeciw drzwi stała komoda, którą podarował nam stary Sanders, robiąc porządki w swoim garażu. Miała trzy szuflady, które zazwyczaj świeciły pustką. Sytuacja ta zmieniła się, kiedy Ben zaopatrzył nasz domek w Playboya. W tamtych czasach posiadanie gazet tego typu, było dla nas i dla rówieśników prestiżem. Na komodzie, w stalowej ramce, stało zdjęcie naszej czwórki. Wykonano je podczas tygodniowego wypadu na obóz. Fotografia przedstawiała mnie i Andy'ego w pozycji leżącej oraz Dave'a i Bena, stojących obok

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%