Fantasy · 4 min czytania
Wyrwane z całości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Co się stało ? - Jest z Tobą Tomek ? - Jestem u Edyty, nie wiem gdzie jest Tomek, ale co się stało?
Spojrzałem na żółty zegarek wiszący na ścianie pokoju Adama. Bez dwóch zdań wskazywał na godzinę 1:15 w nocy. Poczułem jak przez całe moje ciało przechodzi dobrze znane mi uczucie. To samo, które przeżywam od swoich dwunastych urodzin, zawsze jedną noc w miesiącu, zawsze, gdy księżyc objawia się w swojej całej okazałości, czyli wtedy, gdy jest pełnia. Pomimo tego, że teraz już mogłem zapanować nad tym, mogłem to powstrzymać, to jednak w tej chwili czułem, że gdy zaraz się nie przemienię, moje ciało, mój organizm i dusza wewnątrz eksplodują.
- Adam, Tomek jest pewnie na polowaniu, razem z Moniką, w lesie za miastem. - Nie wychodźcie z Edytą. Znajdę go.
Zobaczyłem swoje odbicie twarzy w lustrze na korytarzu. Oczy były zalane krwią, a na policzkach zaczęła pojawiać się sierść. Poczułem jak łamie mi się kręgosłup, jak wykrzywia moje stopy i dłonie, a kolana wywraca w zupełnie inną stronę. Koszulka rozerwała się na strzępy, spodnie pękły w kilku miejscach. Chciałem to powstrzymać z całej siły, ale złość, która mnie przenikała była coraz silniejsza. Wszystko to trwało kilka sekund. Czułem jednak, że minęła cała wieczność. Ostatnimi resztkami sił odwróciłem się w stronę Adama, spojrzałem za niego, w stronę okna, gdzie dokładnie było widać jak świeci się księżyc. Nie było wtedy pełni...
- Piotrek! Znajdź Tomka! Jest z Moniką, ratuj ich. Błagam!
Teraz już biegłem co sił pomiędzy drzewami. Starałem się dotrzymać kroku Romanowi, który był silniejszy ode mnie o jakieś 5 lat…