Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

--[wyrwane z kontekstu]--

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

---- jakbym byl tam przy Tobie teraz, wzialbym Cie w ramiona i nie puscil, az sen przynioslby Ci spokoj i ukojenie tego strasznego bolu jakim jest strata kogos bliskiego. Glaskal po golwoie i szeptal slowa otuchy, doputy dopoki nie przenioslabys sie do krainy zapomnienia. a gdy rankiem bys sie zbudzila bylbym przy Tobie by zlagodzic zal i smutek bys choc przez chwile przywitala spokoj i trwalbym przy Tobie tak kazdego dnia, az Twoj przyjaciel ktory odszedl, zaczalby Cie odwiedzac w Twych snach i nie straszny juz Ci byl jego brak... ---- "Boze narodzenie" pieczone jajka, smazone renifery, wysmienite kurczaki zakrapiane oliwa. tysiace prezentow w jednej malej paczuszce i kilometry niepokojacego uczucia systosci w przeddzien nowych czasow - swieta... czas na nic robienie i nie robienie niczego. religjne bzdury plus mile akty ludzkiej dobroci... ale nie o tym pisac mialem, a oczym? o braku perspektyw? nieee oklepane, o dolujacej bezsilnosci?? nieee oklepane takze, a moze o czyms niezobowiazujacym, lekkim, plynnie i czysto wchodzacym w umysl nie trabiac przy tym w neurony jak targowy wieszcz tuz przed zamknieciem bazar... chcialbym i o tym i o tym ale ze nie potrafie, pozostane przy swoim czyli bede pisal o niczym... bo nic, to bardzo wiele- szczegolnie gdy sie patrzy z perspektywy wszystkiego... ---- <>< <>< ><> <>< ><> <>< <>< . ><> <>< <>< <>< <>< . ><> ><> ><> ><> <>< <>< ><> ><> <>< . <>< ><> <>< ><> ><> . . <>< ><> ><> . . >><> . . <<>< ><>> ><> <><<< . >>><> ___________________________________________________ OO takie duze oczy mialem gdy je tylko otwarlem... coz sie dziwic zamiast znajomych ksztaltow, wypelniajacych przestrzen mojego pokoju widzialem setki morskich zyjatek i bulgoczacy kamien.... ta bajeczna kraina kipiala cala zyciem w ogole mnie nie zauwazajac... co dziwniejsze, dla mnie po chwili cale to niecodzienne otoczenie tez bylo jak najbardziej normalne i powszednie... Minelo kika sekund a moje cialo samoczynnie podjelo wedrowke do nieznanego mi niestety punktu przeznaczenia...wszystko stalo sie jasne jak wielorybi brzuch gdy tylko minelismy bujna rafe i dwie spiace kalamarnice...Pozostalo sie tylko przywitac....Salem Alejkum panie Kleksie...

[-------snilem na jawie podczas goraczki, ktora byla tylko snem-------]

Po przebudzeniu nie pamietalem o czym snilem, a szkoda bo snilem o pieknej kobiecie, ktora kochala mnie nad zycie...ooops! ja pamietam o czym snilem! wiec…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
--[wyrwane z kontekstu]-- — czytnik · opowiadania