Romans · 3 min czytania
Wyrzucić przez okno
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyczekiwała na niego przy wejściu. Wiedziała, że ją zdradził. Obmyślała wiele planów, jak go przywitać. Planowała też zabić kobietę, przy której tego ranka się obudził. Nasłuchiwała się kroków po schodach – odgłosów jego podeszew. To nie był ten sam mężczyzna, którego pokochała. Wszedł do mieszkania poważny, a w jego oczach rysował się smutek. Ona jednak nie miała litości. Dostał w twarz. - Dobrze – odpowiedział na całą sytuację. - Nie. Nie dobrze – wycedziła przez zaciśnięte zęby. Poszła do szafy i wyciągnęła wszystkie jego koszule – od najbrzydszych po najpiękniejsze. Nie trudziła się, żeby zdjąć je z wieszaka. Zrobiła to tak, jak pokazują w filmach – otworzyła okno i wyrzuciła wszystkie, pozwalając im sfrunąć w blasku dnia dzisiejszego. Spojrzała na jego zegarek, który leżał na stoliku. Jego ulubiony zegarek, bez którego nie mógł się ruszyć. Cóż, jak widać do kochanki go nie zabrał. Była zła. Była okropnie zła, że pozwoliła się zranić i to w tak głupi sposób. Wyrzucała przez okno wszystko, na co się natknęła. On nic nie robił. Tylko…