Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 4 min czytania

Wysokie lustro

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

recepcjonista wzgardził zegarkiem i biblią nie chciał też odplamiacza i cudownej maści dał mi klucz za pół ceny i z miną perfidną bezczelnie wsunął w kieszeń dolarów piętnaście

skrzypiały schody gdy się na poddasze wlokłem zapach pasty do podłóg do nozdrzy się wciskał marzyłem tylko o tym by buty przemokłe rzucić w kąt zwłaszcza lewy boleśnie uciskał

klucz zgrzytnął w zamku jakby drzwi do piekieł wiodły zamknąłem je za sobą z nieskrywaną ulgą nie klnąc losu kolei co mnie tu przywiodły wsłuchałem się z uznaniem w ten cudowny bulgot

z jakim z szyjką butelki żegnała się szkocka gdy napełniałem szczodrze papierowy kubek zupełnie jakbym słuchał wróżby czy proroctwa mającego zażegnać nieuchronną zgubę

pierwszy łyk palił gardło drugi rozgrzał trzewia poczułem jak do żywych zaczynam powracać chociaż zamka mechanizm częściowo przerdzewiał i klucz się w nim z wyraźnym oporem obracał

upartym domokrążcom wiatr zazwyczaj w oczy a handlarzom obwoźnym niełaskawe niebo deszcz rzęsisty włos mierzwi i kołnierze moczy gdy się wiatr przeciw ziemi sprzysięgnie z ulewą

pocierając ręcznikiem przemoczoną głowę nie zapaliłem światła i z okna dostrzegłem w kamienicy naprzeciw świetlistą alkowę w niej ciebie teraz śledzą oczy krwią nabiegłe

jak włosy swe rozpuszczasz przed wysokim lustrem wspinając się na palce by widzieć gdzie sięga warkocz gdy smaga rzeźby pośladków wypukłe po których cudnej bieli blask kinkietów pełga

tuląc usta do szyby w bezruchu zastygłem jak glonojad już syty gdy akwarium czyści na łóżku dwie walizki jak ptaki bezskrzydłe a z oparcia fotela jak winogron kiści

zwieszają ciężkie grona płaszcz i szal wełniany wydziergany na drutach przez nieboszczkę matkę w motelu tak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%