Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 3 min czytania

Wyśpiewać miłośc cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W Londynie zawiał południowy wiatr. Liście w parku nie szleściły tak jak w dzień kiedy bawiły się tu tłumy dzieci. Brooke kochała ten spokój wieczorem w tym uroczym parku. Wokół drzewa już w pół nagie stojące przy każdej ławeczce. Nogi każdego spacerowicza deptały po dywanie usłanym przez żółte i czerwone liście. Brooke w parku nie rozmyślała o swojej siostrze, która wyszła za mąż za mężczyznę wybranego przez ojca. Roxanne robiło się niedobrze od widoku swojego męża. Brooke częśto zastanawiała się dlaczego Roxie tak łatwo uległa ojcu..ona czekała na prawdziwą miłość. Jej przyjaciółki, które już miały narzeczonych śmiały się z niej ilekroć wspominała miłość z romansów. Brooke pracowała w restauracji matki. Zawsze marzyła o karierze wokalistki ale jej ojciec wyśmiał te plany. Brooke czyściła listopadowego poranka ladę przy barku mrucząc przy tym swoją ukochaną piosenkę: - A ty znowu jęczysz nad tą ladą?- uśmiechnęła się pod nosem rudo włosa, starsza kobieta - Mogłabyś sobie poszukać tak jak Roxanne bogatszego od nas mężczyzny na męża.- zaczęła paplać kobieta. - Po pierwsze; Roxanne nie wybrała sobie męża, po drugie; ja czekam na wielką prawdziwą miłość...- Brooke spokojnie wypowiedziała słowa, które powtarza rodzicom codziennie kiedy nadaży sie tylko okazja. - Tylko czytasz te romansidła! zrozum wreszcie! to jest realizm a ty wciąż bujasz w obłokach!- przerwała jej szorowanie lady matka. - Wyjde za mąż jeśli się zakocham- powiedziała Brooke wchodząc na zaplecze.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%