Inne · 1 min czytania
Wyszedłem...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyszedłem... Zamknąłem drzwi wielkie, spiżowe za sobą. Tak nagle kazałas mi wyjść, mówiąc, Że nie ma już miejsca dla mnie W Domu Twoim czerwonym, gorącym. Idź daleko, byle najdalej - mówiłaś, Nie myśląc, że burzą i wichrem za oknem Uraczysz mnie w swojej nieprzejednanej złości. Tak ciepło i sucho było w środku... Lecz idę, Mówię - wrócę tu jeszcze! Choć w słowa mnie ubrałaś drapieżnie jednoznaczne, Aż zgrzyt sztaby usłyszałem za sobą, jak huk…