Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 5 min czytania

Wytrzyj buciory, czyli wizyta u psychiatry

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

--- Wygodnie? No to dobrze, chyba możemy zaczynać. Nie? Coś cię ugniata? To się popraw! Możesz wstać. Tak, możesz... No, ale tylko ostrożnie to nowa kozetka! Co ty robisz? Weź te kopyta z mojego nowego mebelka! Płacisz cholera jasna, płacisz, ale jak nie zdejmiesz tych buciorów to zapłacisz czymś więcej niż kasiorką! Noo... Teraz lepiej, ale wiesz co? Masz jeszcze pięćdziesiąt jeden minut, idź otrzep pantofelki z tego paskudnego błocka i chybcikiem wracaj, to może zdążę ci pomóc... No, ale szybciutko, na jednym buciku, mniej podłogę ubrudzisz... Cholera, moje perskie dywany! Już jesteś? A pokaż czy czyściutkie... Noo, niech ci będzie, ale następnym razem jeszcze wypierzesz mi dywan... O tak! Wypierzesz! Czy ty myślisz, że za te marne grosze co mi sypiesz za użeranie się z tobą jestem w stanie wynająć sprzątaczkę? I co się tak gapisz? Leczyć cię? A kto kulki dwie wyleczy mnie? Niech ci będzie, mów co cię dręczy... Hehe... ładnie brzmi, tak jakbym naprawdę chciał tych pierdoł słuchać... No już... Aaa... Ale pieprzony trajkoczesz... Jeju, ale się ślinisz. I się dziwisz, że cię żona do piwnicy wygania? Ciesz się buraku, że macie piwnice ciepłą.. Eee, weź nie rozwieraj tak szeroko paszczy, bo przeraża mnie twój krzywy zgryz. Ciesz się ciesz, ale z zamkniętą japą. Ja bym cię wygonił nieco dalej niż piętro w dół... Chłopa ma? No dziw, że po piętnastu latach w końcu jej się zachciało faceta, ty to raczej laluś nie? Widzę, widzę, kręcone włoski... Przestań się cholera ślinić! Lolita! Dawaj mi tu szybko apteczkę pierwszej pomocy, taak... Tę z paczką chusteczek, albo nie, dawaj mi tu śliniaka... No tego co teściowej został, moczy się w szklance na parapecie... I co laluś? Teraz to dopiero wyglądasz.... No dobra... Paplaj mi tu dalej, masz jeszcze o zgrozo pół godziny... Że co przygłupie? Taa cieszę się, nie skacz laluś, tylko mów bez plucia na mnie... No to co cię dręczy? Słoń w butelce? Ha! Świrus... No dobra... Mów dalej. Mrówka na uwięzi? Debilu! Mrówka na łańcuchu! Co... w psychiatryku nawet kawałów dobrze nie opowiadają? Noo, przykro mi. Taak żałuję cię. Niee, nie pomogę... A ile płacisz przypomnij mi? Co? Zaniemówiłeś? No pokaż te kartkę od mamusi... No pokaż, pokaż, wsadź łapkę w kieszeń i wymacaj karteczkę. Przygłupie! Nie rozpinaj rozporka! Aaaa... Schowaj... Taaa... idź ty chory pytonie na kastrację. No pokaż tę kartkę bo nie wiem czy jest sens przeżywać tę gehennę z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wytrzyj buciory, czyli wizyta u psychiatry — czytnik · opowiadania