Psychologia · 2 min czytania
Wyznania pacjenta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To było jak błyskawica. Nagłe, szybkie i olśniewające. Z początku tak niewinne, wodzenie wzrokiem, rozmyślania o niej. Nieśmiałe "Nie, ona nie jest dla mnie". Ale ona ma w sobie to coś. Zwierzęcy magnetyzm, nieustannie pchający mnie w jej objęcia. Potem był pierwszy raz. Dość mocny, zostawiający nie gasnące wspomnienie i gorzki posmak. Mimo wszystko chciałem więcej. Im częściej się do niej zwracałem, tym trudniej było jej się oprzeć. W końcu zawładnęła moim życiem. I wtedy nastał czas chłodu. Chwila z nią smakowała coraz gorzej, gorycz była tym większa, im więcej jej chciałem. Mimo…