Komedia · 2 min czytania
Wyznanie cz.1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Wyznanie
Tobie mój luby, miłość wyznaję, stale tę samą, tę samą daję. Chciałam ją zamknąć w twierdzy kokonu, uśpić, zapomnieć, iść do zakonu,
Lub się utopić w jakiejś sadzawce, albo odlecieć precz w świat latawcem. Chętnie na księżyc, do Twardowskiego, że za daleko? I cóż w tym złego?
On na księżycu siedzi samotnie, nudzi się, płacze, męczy sromotnie. Tęskni do ludzi i za miłością, wskroś przesycony wieczną wolnością.
Część 22 / 2
Lecz ja dziwaczka, zamiast na księżyc, wierzę, że moja miłość zwycięży; i ciebie prawie, że molestuję... Jak ty to widzisz? Bo ja tak czuję.
A w wyznawaniu, jak wiesz, mam wprawę, wszak wciąż wyznaję tę moją sprawę. Jak ja to kocham, ciebie bez granic, innych Romeów mając dziś za nic.
Powinnam…