Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 3 min czytania

XII. Spontaniczny strajk.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Spontaniczny strajk.

Wiejska ludność to społeczność z cechami szczególnej mentalności, cały przemysł polski sztucznie napędzany zasługuje na wzmiankę, człowiek na wsi pracuje krótko, lecz w mozole, następnie się gości, właśnie taka paleta w szczególności zawitała z Polski na Bogdankę, to nie ich żywioł przemysł, więc się nie przykładali i nie podskakiwali, a domem ich był hotel, poprzez utratę pracy obawiali się i jego utraty, by na wieś której tak się wystrzegali nie wrócić, swego nosa pilnowali, dlatego Łęczna to duża wiocha, bo zamieszkują ją ci co opuścili chaty, niczym te owieczki do przodka ze swoimi problemami przybiegali, lecz ja czułem, że nie są gotowi i nie pójdą jak za swym baranem, to było niełatwe środowisko, zewsząd Polski za pracą się zjechali, dla szybkich mieszkań i solidnej płacy, a pieniądz był ich panem, z początkiem czerwca wróciłem z urlopu, ze dwa tygodnie mnie nie było, piąty miesiąc stanu wojennego dobiegł końca, trochę odpoczęła psyche, z mym powrotem chłopaki przybyli, dużo problemów im się nawarstwiło, na nowo gnuśnych umysłów kuźnia, skończyły się dni osamotnienia ciche, by uwolnić się od indoktrynacji umysłu przez…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
XII. Spontaniczny strajk. — czytnik · opowiadania