Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 5 min czytania

Z cyklu: Leszek Knebelowicz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Leszek K. zawsze był dumą swoich rodziców. Już jako trzylatek potrafił wyliczyć ile kosztowała budowa Pałacu Kultury a w wieku pięciu lat zaprognozował sprzedaż pluszowych misiów szytych przez rzeszę szwaczek ojca i sprzedawanych na wschodnim rynku przez rzeszę mrówek szmuglujących też na alkoholu. Leszek K. poszedł wcześniej do szkoły a mimo to czytał zawsze szybciej niż jego rówieśnicy i na lekcje przychodził nauczony z materiałem do przodu, z jakiej to przyczyny mama musiała często zajmować się jego śliwkowymi podkowami pod oczami. Rok szkolny kończył z czerwonym paskiem a maturę napisał w wieku 12 lat.

Mama zemdlała ze szczęścia, kiedy dowiedziała się, że jej Leszek zaczyna studia jako dwunastolatek. O zdanym egzaminie dowiedziała się przerywając oglądanie 2376 odcinka „Mody na sukces", kiedy Bruk ledwo co nie poślubiła Ricza. Ekonomia zawsze była konikiem Leszka K., ale najbardziej ukochał sobie wycenę przedsiębiorstw, analizy finansowe i przepływy pieniężne. Leszek K. piął się po szczeblach kariery a mama z dumą śledziła jego występy w „Pulsie Biznesu".

Będąc doktorem habilitowanym Leszek K. wydał kolejną swoją książkę na temat metod wyceny przedsiębiorstw, która przyniosła mu ogólnopolską sławę. Przedstawiał ją na konferencjach, konsultował z kolegami równie jak on uwielbiającymi czerwone i fioletowe skarpetki na znak wspomnienia z lat dzieciństwa. Książka w niedługim czasie stała się bestsellerem w kręgach wypranych kołnierzyków w kolorze blue.

Leszek K. miał swój gabinet i swoich doktorantów. Któregoś roku, przyszła do niego studentka z pytaniem czy nie przyjąłby ją na studia do jego katedry. Leszek K. bardzo polubił skromną Danusię, która często pomagała mu w jego pracach. Jak się okazało, przyjęcie Danusi do swojego grona nie było najlepszym pomysłem. O mały włos ta niewinna dziewczyna mogła przyczynić się do pogrzebania pozycji Leszka K.

Któregoś razu Danusia musiała napisać artykuł. Postanowiła więc skorzystać z bestselleru swojego mistrza. Ale dziewczę okazało się osobą niezwykle dociekliwą. Zauważyła, że w książce mistrza jest błąd. Leszek K. nie pokazywał swojej wściekłości na zewnątrz. Uchodził za osobę opanowaną, chociaż nikomu nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Z cyklu: Leszek Knebelowicz — czytnik · opowiadania