Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

Z deszczu pod rynnę

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pracuję jako hydraulik. Krany naprawiam, uszczelki wymieniam, zlewy montuję, jak gdzie, co trzeba – zatykam. Postanowiłem dać ogłoszenie do gazety: „Jeśli komuś trzeba świadczę usługi hydrauliczne. Telefon taki a taki”. Teraz wielu ludzi się ogłasza w gazetach. Myślę nie będę gorszy, nie będę odstawał. Trzeba być obrotnym, kręcić się, pieniądze zarabiać. Wszystko przedstawiłem dokładnie, a oni w gazecie... Ja nie chcę im ubliżać, mówić na nich nic złego. Oni wszystko pomieszali i mój telefon pod sąsiednim ogłoszeniem napisali. A tam! Jakiś gad! Taką rzecz proponuje! Tfu! Znaczy pisze, wstyd powtarzać, ale cytuję: „Świadczę usługi intymne kobietom w różnym wieku”. I mój telefon. To ci dopiero fuchę złapałem! Ja, nieświadomy niczego jadłem kolację, a tu te dzwonki niepotrzebne. Jedna kobieta dzwoni: – Kiedy pan może przyjść wykonać usługę? – A kiedy pani potrzebuje? – A choćby i za raz. – A po cóż ja pani na noc? Mam jutro tylko siedem wezwań, to potem mogę i do pani przyjechać. – A do czego mi pan się przyda po siedmiu wezwaniach? – A co pani powie...? Pani mnie jeszcze nie zna. Bywa, że za dzień i dwunastu klientów obsłużę. Jutro jeszcze są¬siadka prosiła, żeby ją poza kolejnością obsłużyć. Coś tam u niej puściło. Obiecała pół litra postawić. – No wie pan co...! Ja pana w ogóle nie mogę zrozumieć. Chce pan do mnie przyjść po siedmiu wezwaniach i jeszcze do tego pijany?! – W moim zawodzie bez tego nie ujdzie. Przez dłuższy czas robota w wilgoci, a... i fizycznie nie raz ciężka praca. Bywa, że dziesiąte poty z człowieka wyjdą póki mufka z rurką się przypasują. – No wie pan! Mógłby pan nie paskudzić! – Mufka i w Afryce nazywa się mufka, nie mówiąc już o rurkach. A ona słuchawkę odłożyła. Ja myślę: dziwaczka jakaś!? Co to, nigdy rurki w rękach nie trzymała? A

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Z deszczu pod rynnę — czytnik · opowiadania