Inne · 1 min czytania
z gałęzi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedział na gałęzi i obserwował mnie, A ja jego, zaschnięta w mej panice,
I powiedzcie czymże jest wzrok pełen lęku, W porównaniu z jego nienawistnym,
Ile czasu w ciszy my tu spędzimy, On na gałęzi, a ja w chłodnej trawie,
Gdy wspólne uczucie minęło już dawno, Czy może przekształcić się postanowiło,
Czerwone oczy psa, białe zęby kota, Hałas niezmierny…