Romans · 1 min czytania
Z nadziei nie zostało nic
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Spadł kamień do głębokiej wody nieustannie do dna się zbliża. Nieszczęscie dla mnie ogromne a nadziei już dla mnie nie widać. Bałem się tego, i to się stało wyśniłem swój najgorszy koszmar. Poleciałem na księżyc, szczęsliwy pełen wiary, nadziei i miłości. Myślałem, że tam, po drugiej stronie znajdę tlen, i wodę do picia. Znalazłem tam jedynie pustkę, która wdarła mi się teraz do serca Spadłem z księżyca, obiłem się o skały Jak ten upadek okropnie boli.. Liczyłem na róż