Romans · 2 min czytania
z Nim
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jedną z rzeczy niezmiennych w Marco była jego duma. Jak obłędnie zaangażowana uczuciowo kochanka – nierozłączna. Tak trwała jak to, że muchomor nigdy nie przestanie być trujący, ogień zawsze będzie dawał światło, a wschodzące słońce jest symbolem rozpoczynającego się dnia. Tylko on patrzył na mnie tak... wyjątkowo – pożerał mnie wzrokiem. Powiedział kiedyś, że ma słabość do kobiet medialnych. Jego ambicja zabroniła mu powiedzieć to, co naprawdę myślał: mam słabość do ciebie! Nie byłam mu potrzebna, wcale. Pojawiłam się jednak... i wiem, że cieszył się z tego faktu. Wiele razy go zaskoczyłam. Często pytał. Czy naprawdę…