Inne · 2 min czytania
z ostaniego autobusu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stała z bagażami na schludnym dworcu i nie wiedziała co ze sobą zrobić. Lało. Długie włosy przykleiły się jej do twarzy, a ona stała. Nagle kierowana impulsem, wsiadła do ostatniego autobusu. Nie wiedziała dokąd, nie wiedziała po co, ot tak sobie. Był prawie pusty, oprócz niej i starszego pana z papierosem, którego nie powinien palić, i oczywiście kierowcy, nie było nikogo. Autobus pojechał w siną dal, a jego stare śrubki dźwięczały na zakrętach. Siedziała na ostatnim siedzeniu i patrzyła apatycznie w okno. W głowie wirowało jej mnóstwo myśli. <<co ja ze sobą zrobię? Ale jestem głupia?! Jestem wariatką?! Kurcze...>>, ale z lecącymi na chorobliwym radarze kilometrami było jej lżej. <<radio Zet i już>>…