Inne · 3 min czytania
Z pamiętnika Franka/ reaktywacja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z pamiętnika Franka/ reaktywacja
"Rozczarowanie"/wakacyjny epizod
Dziś znów postanowiłem wyjść wieczorem "na miasto". Olka powiedziała, co bym na pewno wpadł pod gminę, bo ona będzie na stówę. Olka normalnie mieszka sobie w Wejherowie, ale raz do roku, na Wakacjach przyjeżdża do nas, bo tutaj, jak mówi, jest zarąbista impra, zajawka jakich jej brakuje. Wporzo- rzekłem więc w jej kierunku, mając jednak przed oczyma mymi obraz wkurzonej twarzy Jajcarza, któremu obiecałem, że się pokażę na moście wieczora tego. Ale co tam- myślę sobie- Olka jest raz do roku, a Jajcarz codziennie. Wsiadłem na mój ledwie działający rower i pojechałem w stronę gminy. Oczywiście po drodze wstąpiłem do sklepu po napoje energetyzujące, co by mi się lepiej z Olką rozmawiało. Ona jest ciężka w rozmowie. Zresztą, co tu dużo gadać! Pod gminą impreza się powoli rozkręcała. Emil z Grzybem grał w tysiąca, Julek czytał literaturę piękną zalewając się łzami ze wzruszenia. Zawsze mi się wydawało, że on czytać nie umie i dalej jestem zdania takowegoż, gdyż nikt normalny nie płakałby czytając taki badziew. Stąd wniosek oczywisty nasuwa się mnie: Julek oszust przestraszeczny jest i kłamca niemiłosierny, który udaje, że naukę czytania posiadł. A Olki jeszcze nie było. W oczekiwaniu na nią rozmyślałem nad naszym zeszłorocznym rozstaniem. Miłość na odległość szans najmniejszejszych mieć nie ma, co my obydwoje wiemy i dlatego jesteśmy ze sobą jedynie na wakacjach. Moje…