Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Z pamiętnika Sheiny... (20)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Z pamiętnika Sheiny... (20)

... (szósty miesiąc, drugi tydzień, pierwszy dzień)

„Pogoda się ustabilizowała. Przestało padać. W końcu po kilku daniach kuracji mogłam wyjść na świeże powietrze. Pod czujnym okiem moich Opiekunów, rzecz jasna. Riviln za dnia, Shae po zmierzchu, chyba że zdarzył się jakiś pochmurny dzień. Nie lubi słońca, nigdy nie lubił. Jak tylko może unika go. Pewnie jest wściekły na mnie i za to, że musiał wystawiać się na promienie słońca. Ale nie wspomniał mi o tym. W ogóle nic nie mówił. Odniosłam wręcz wrażenie, że mnie unika. Choć w tej miejscowości to trudne. Życie tu wróciło do normy. Jak się dowiedziałam Ożywieńców było w sumie dziesięciu. Jedna piątka atakowała Danteh’en, a druga miejscowość obok. Walczący wraz z Władającą udali się dnia następnego i wytępili wszystko, co było nieumarłe. Nawet ludzi, którzy nie zdawali sobie sprawy z tego, że już nie żyją... Nikt nie przeżył... - Strażniczki potrafią temu zaradzić, powstrzymać zakażenie. Ale ty nie. Nie było innego wyjścia. Jak zwykle Shae potrafił wszystko dobitnie wytłumaczyć. - Czy to ma wzbudzić moje poczucie winy? I ten jego grymas... - Oczywiście, że tak. Żyliby nadal. - Nic by się nie zmieniło, gdybym została! - Ależ wszystko, moja droga. Wszystko. I to... wystarczyło, żebym miała moralnego kaca przez kolejne kilka...…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Z pamiętnika Sheiny... (20) — czytnik · opowiadania