Fantastyka · 5 min czytania
Z pamiętnika Sheiny... (25) Tytuł - Sprzeczka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z pamiętnika Sheiny... (25)
Sprzeczka... (szósty miesiąc, trzeci tydzień, czwarty dzień)
„Szarzało. Zbliżała się noc. Drzewa swymi gałęziami zamykały nad nami niebo. Od czasu opuszczenia Danteh’en odpoczywałyśmy tylko dwa razy. Alin była już wyraźnie wyczerpana. Jeszcze kilka kroków i padłaby zemdlona na ziemie. Dalszy bieg nie miał już sensu. Musiałyśmy znaleźć miejsce na nocleg zanim się ściemni. Chodziło tylko o to, by odpocząć. Nadal nie byłyśmy bezpieczne. Ożywieńcy są bardzo wytrwali w ściganiu swych ofiar. Ale na szczęście nie mogą się zbytnio oddalić od Skupiska, bo przestają po prostu istnieć. My wciąż byłyśmy zbyt blisko... Robiło się coraz chłodniej. To zapowiedź zmiany pogody. Teraz będzie coraz zimniej wieczorami. Nie tylko dlatego, że kończyła się pora letnia, ale również to, że podążałyśmy na wschód, w stronę Kaskadowych Gór. Tej nocy nie rozpaliłyśmy ogniska... Władająca stwierdziła, że wystarczy nam ciepłe śniadanie. Nie wiem jak ona sobie wyobraża rozpalenie ognia w sytuacji, kiedy nie mamy nazbieranych drew. W ogóle nie wydaje mi się, żeby ona cokolwiek wiedziała na temat: jak przetrwać w lesie i nie zginąć. Sam fakt, że ubrała się w długą suknie na bieg po gęstym lesie o tym świadczył. Ale ja się nie odzywałam. Póki mam mapę i wiem gdzie jesteśmy jest dobrze. Gorzej będzie jak Władająca zechce zabawić się w kompas, lub w leśnego przewodnika. Przecież ona nie ma o tym bladego pojęcia! Uparła się, żeby zatrzymać się w miejscu w ogóle nieosłoniętym od ewentualnego deszczu. Nie wspomnę o tym, że nigdzie w pobliżu nie ma nawet najmniejszego źródełka. Chociaż po drodze wyczułam małe zbiorowisko wody. Ale nie. Ona musi mieć ostatnie zdanie. Ciekawa tylko byłam kiedy wpakujemy się w jakieś kłopoty. - Nie zaparzysz herbaty w zimnej wodzie, Władająca – mruknęłam, kiedy Selena wyciągnęła woreczek.- Po za tym mamy jej mało. Kobieta spiorunowała mnie wzrokiem, po czym uśmiechnęła się nieznacznie. - Masz mnie za głupią? Wlała nieco wody z manierki do małego, metalowego kubka. Postawiła go sobie na…