Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 2 min czytania

Z pamiętnika wdowy...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

21 maja jakoś po 21.00

To była ostatnia z Tobą kolacja. Wszyscy szykowni jak nigdy, poważni, dosłowni, karykaturalni... Nie warto tak, nie wolno tak, bo nie wypada to, bo wstyd, bo ludzie sępy. Przyjść by patrzeć by nabyć nowe, porzucić stare, weryfikować kultowe... Słowo. Wszyscy czuli Twoją obecność. Witali łzami, spoglądali w stopy, otulali, wyrażali, wydalali. Bal. Maskarada. Teatr. Katharsis? Brak emocji, nic tylko... Nic. Te wejścia, ten obiad, ten cholerny rosół i długi, jak brukowy stół. Nigdy mi nie pomagasz w szykownych bankietach. Tym razem również stałeś z boku, oparty o ścianę z zawisłym w kąciku uśmieszkiem i błyskiem znamiennej obrączki. Nie czas mi było na Ciebie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Z pamiętnika wdowy... — czytnik · opowiadania