Inne · 1 min czytania
Z R.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z R.
Wśród śnieżnomlecznej pragęstej ciszy, sny z nocą mijają, zmierają dni - i nikt nie mówi, bo nikt nie słyszy, się jakby coś błyszczy i jakby lśni...
Zimna i twarda materia ze szkła, tkwi nieruchomo, władczo, wyniośle; choć słońca znów stygną, ona wciąż trwa, dumnym milczeniem woła donośnie...
Szyji dotykam, z