Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 6 min czytania

Z życia małej Ani...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ania była 7-letnią dziewczynką i uczęszczała do pierwszej klasy szkoły podstawowej nr. 2 w Bydgoszczy. Nad miastem zaczęło wschodzić słońce co oznaczało, że większość ludzi musiała iść do pracy aby móc utrzymać się w tych smutnych realiach Rzeczypospolitej, a dzieci musiały wstać rano do szkoły tylko po to aby w kolejnych latach swego życia zdać maturę, ukończyć renomowane studia i pracować jako… właśnie jako kto?

Godzina 6:30 W pokoju Ani zadzwonił budzik w kształcie dżdżownicy i dziewczynka dobrze wiedziała, że musi się obudzić aby wstać do szkoły. Bardzo tego nie lubiła jednak musiała się przyzwyczaić do tego trybu życia.

Godzina 6:40 Ania wyszła ze swego pokoju w piżamie przecierając swoje malutkie oczka i wycierając śpiochy o koszulkę z myszką Miki, i udała się do łazienki.

Godzina 6:45 Dziewczynka w pełni przebudzona wyszła z łazienki i przyszła do kuchni gdzie już czekała na nią mama. Była to wysoka kobieta w rudych włosach również ubrana jeszcze w piżamę. -Cześć mamo. –powiedziała Ania siadając na krzesło przy stole. -Dzień dobry kochanie. –odpowiedziała mama nalewając właśnie mleka do miseczki z płatkami. Ania bardzo lubiła płatki lecz jadła je nie za często ponieważ rodziców nie było stać na to aby codziennie fundować swojej pociesze płatki na śniadanie.

Godzina 6:55 Ania udała się do swego pokoju aby spakować tornister ponieważ zapomniała tego zrobić wieczorem dnia poprzedniego.

Godzina 7:00 Ubrana i spakowana Ania weszła do przedpokoju nakładając już buty. -Mamo a co dzisiaj będzie na obiad? –zapytała dziewczynka mamę która kończyła się ubierać w sypialni. -Nie wiem. Tatuś ma dzisiaj wcześniej wrócić z pracy i obiecał, że coś ugotuje. –odpowiedziała mama zadowolona, że w końcu odpocznie od codziennego gotowania obiadów. Po chwili kobieta wyszła z sypialni ubrana i zabrała ze sobą czarną torebkę która wisiała na wieszaku po czym wraz z Anią wyszły z domu zamykając wszystkie zamki.

Godzina 7:30 – 13:00 Dzień minął Ani w szkole nawet dobrze. Dziewczynka dostała już swoją drugą piątkę z matematyki ze sprawdzianu i bardzo cieszyło ją to, że jest tak zdolna z przedmiotów ścisłych. Niestety Pani Marta z muzyki postawiła jej smutną nutkę ponieważ, Ania nie miała predyspozycji do śpiewania i nie wyszło jej solowe wykonanie „Hymnu Państwowego”, ale Pani obiecała jej, że razem to nadrobią.

Godzina 13:30 Ania wróciła do domu i gdy zadzwoniła dzwonkiem do drzwi natychmiast otworzył jej mężczyzna niższy od jej mamy, brunet z długimi prostymi wąsami. -Dzień dobry córeczko –odparł tata całując Anię w policzek. -Cześć tato. –odpowiedziała dziewczynka przechodząc przez próg domu. -Zaraz będzie obiad Aniu –więc idź szybko umyj ręce i przychodź do kuchni. W tym momencie do garnku z zupą ogórkową wpadła solniczka która…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Z życia małej Ani... — czytnik · opowiadania