Inne · 1 min czytania
Za kotarą.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czy to mi się przewidziało, Że się mara wycofała Uczyniwszy moje ciało Twardsze chyba niźli skała?!
Jaka tego jest przyczyna, Że nie stoję już u ściany, Choć wybiła ta godzina Bycia smutnym, bo skazanym?!
A ja leżę sam wśród traw, W ciszy, której zew nie jęczy Wyszeptany z podłych braw I z pokuty, która wieńczy.
Nawet podły wiatr nie wieje, Mimo to rozerwał pęta.