Psychologia · 2 min czytania
Za nasze Kiedyś
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pięć par rękawiczek, każda innego koloru, każda spleciona z inną. Żółć - błętkit, błękit - róż... Szli trzymając się za dłonie. Brnęli pokrytymi białym puchem dróżkami spokojnego lasu. Pompony czapeczek wesoło podskakiwały na głowach dzieci. Od tak dawna marzyli o wspólnej przygodzie. Z dala od rodziców i ich wiecznych sporów, od biurek ze stosami zeszytów na blatach. Od zgiełku szkolnych podwórek. Od tych wszystkich jakże wielkich rzeczy. Mieli uśmiech na twarzach. Zastanawiałem się wtedy, jak wielu, gdzieś tam, daleko, w najbliższej wiosce czy mieścinie powtarza sobie "carpe diem". Bez wyobraźni, przemierzali