Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Za póżno, by żyć, za wcześnie, by umierać

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Szli uzbrojeni w ciężką broń, a ziemia trzęsła się pod pod nimi. Czarne postacie na tle szarego nieba, spoglądające na świat poprzez płaskie otwory w bezkształtnych maskach. Przypatrywałam się im z drżącym sercem... Czas nie istniał w tym miejscu - rozsypał się jak szary piach wraz z nadzieją na przyszłość. Szary piach, który pokrywał ziemię kojarzył się z czymś, co powodowało u mnie dreszcze. Moje myśli gwałtownie przerwał pomruk niezadowolenia ze strony przywódcy. Nastała zatrważająca cisza, w czasie której żadna z istot nie poruszyła się, gdy przywódca odwrócił się i przeszedł parę kroków, po czym sięgnął po błyszczący przedmiot lężący na ziemi. Podniósł go niczym talizman, który skierowany ku słońcu okazał się bryloczkiem ze zdjęciem osoby. Wówczas z szeregu dobiegł paniczny odgłos należący do jednego z żołnierzy. Następne wydarzenia potoczyły się tak szybko, że miałam wrażenie, iż to wszysto mi się przewidziało. Dowódca skierował śmiercionośną broń w stronę domniemanego właściciela zagubionej rzeczy, wypuszczając z niej wiązkę lasera, a ta zamieniła nieszczęśnika w kupkę popiołu. Po tej przerażającej scenie doznałam szoku. Nie byłam w stanie przemyśleć racjonalnie sprawy, dopóki po krótkim czasie niszczycielska armia nie zniknęła mi z oczu. A więc to prawda, świat zmierzał ku zagładzie...

Upłynęł jakiś czas, nim zdecydowałam się opuścić miejsce schronienia, bowiem z wyczerpania uprzednio zasnęłam. Z przygnębieniem spoglądałam na rozległy, pustynny krajobraz rozmyślając nad tym, co może jeszcze nastąpić, dopóki jakiś szelest nie dobiegł mych uszu. Odwróciłam się gwałtownie, i odetchnęłam, gdyż zobaczyłam metaliczną część, prawdopodobnie odłamek z hełmu, albo zbroi, co nie stanowiło…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%