Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Zabójca Marius - roz. 1 "Ucieczka"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział 1 Ucieczka

Dzisiejsza noc jest bardzo piękna. Na niebie nie ma chmur i jest bardzo dużo gwiazd. Przez małe okna rezydencji Ramira wpada światło księżyca. Pan Ramir, bogaty kupiec z Dree, jak zwykle po pracy zamknął się w swoim pokoju, by podliczyć swoje zarobki. Była późna godzina więc większość służby domowej już spała i w rezydencji było bardzo cicho. Ramir siadł na krzesło w swoim biurze i zaczął liczyć pieniądze. Nagle poczuł, że coś się rusza. Rozejrzał się jednak niczego nie zobaczył. Pomyślał, że to był wiatr i wznowił swoją prace. Po chwili okno zostało zamknięte. Ramir rozejrzał się i sięgnął po swój miecz. Powoli wstał i podszedł do okna. Nagle na jego biurku zgasły świece. Przestraszył się i ruszył w stronę okna. Próbował je otworzyć, ale nagle poczuł coś metalowego pod gardłem:

- Oszukałeś mnie - powiedziała tajemnicza osoba - Marius - powiedział Ramir - Przyszedłem zabrać nagrodę za wykonaną robotę. Niebęde pracował za darmo. Marius sięgnął po sakwę leżącą na biurku i potrząsnął lekko. - Tyle mi wystarczy - powiedział - Jak się ty dostałeś?? - Jesteś tak chciwy, że wynająłeś strażników, którzy są do niczego. Nie musiałem ani jednego zabijać. - Zabijesz mnie?? - Tak. Dostanę za ciebie tysiąc sztuk złota. Upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu. - Niestety nie. Wiedziałem, że przyjdziesz. An Lurin.

Nagle drzwi do sekretnego pokoju się otworzyły i do środka wszedło 10 strażników. Zabójca otworzył okno i wyskoczył przez nie. Właściciel rezydencji wyjrzał przez nie i nagle poczuł wielki ból. Marius wbił mu sztylet prosto w krtań. Szybko wyjął go i wskoczył do niższego okna. W całej rezydencji…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zabójca Marius - roz. 1 "Ucieczka" — czytnik · opowiadania