Thriller · 3 min czytania
Zabójcza intryga - Prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
,,Kolejna zdrada, kolejny nóż w plecy, kolejna śmierć''. Te słowa przez cały czas słyszałam w swojej głowie idąc cicho przez las. Ukrywałam się między drzewami, przechodząc z jednego cienia do drugiego.
Miałam za zadanie zabić jednego z naszych dawnych towarzyszy. Według informacji dostarczonych mi przez samego dowódcę Gildii, zdrajca podobno zamieszkiwał chatkę w pobliskim lesie. Ciekawiło mnie kim była ta osoba, ale nie byłam, aż tak odważna, żeby pytać się o takie rzeczy. Szef zabójców był okrutny i nie wiedział co to litość. Kiedy ktoś otrzymywał od niego zadanie musiał je wypełnić, inaczej rzadko wychodził o własnych siłach po zameldowaniu porażki.
Rozmyślając w końcu doszłam do jakiejś chatki. Podeszłam bliżej, chowając się w krzakach i przyjrzałam się otoczeniu. Chata była zaniedbana z mnóstwem powyrywanych desek. Wyglądała na całkowicie opuszczoną. Nie dostrzegłam również żadnego ruchu wokół domku. To natomiast mi się nie spodobało. Panowała całkowita cisza, żadnego wiatru, żadnego pohukiwania sów. Postanowiłam w końcu ruszyć się i zbadać tą chatkę.
Nagle…