Przyjaźń · 5 min czytania
Zabójcza miłość- cz.1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział I
Mam na imię Ewa, mam 18 lat, i beznadziejną rodzinę! Dlaczego beznadziejną? Bo mój ojciec po śmierci mojej mamy znalazł sobie kobietę, która tytułuje się "pisarką" i co 6 miesięcy potrzebuje "zmiany otoczenia, aby odzyskać wenę twórczą". I co w związku z tym? Co 6 miesięcy się przeprowadzamy! Mieszkałam już wszędzie, na wsi, w miasteczku, w mieście, na odludziu, nad jeziorem, nad morzem, w górach, w lesie...Wszędzie. Na początku było fajnie, wyprowadzić się z zatłoczonej stolicy, ale przy 3 przeprowadzce zaczęłam się denerwować. Musiałam zmieniać szkołę, nadrabiać różnice programowe i dostosować się do nowego otoczenia...co 6 miesięcy! Jak już ustabilizowałam swoje życie towarzyskie, nagle odbierało Dorocie wenę! I co? Pakujemy się i w drogę. Tym razem wybrała małe miasteczko...Nic ciekawego, szare bloki, mały rynek, kilka marketów i domków jednorodzinnych. A na obrzeżach same lasy i łąki. Wprowadziliśmy się do jakiegoś bloku prawie na końcu miasta. Mieszkanie było małe, 2 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. Ale jak na 3 osobową "rodzinę" wystarczało. Wprowadziliśmy się w wakacje, więc pierwszą rzeczą jaką się zainteresowałam była szkoła...Nie miałam dużego wyboru. 1 liceum, 1 technikum i jedna szkoła zawodowa. Wybrałam LO. Profil: humanistyczny. Lubiłam j.polski, historię, wos mniej, ale też dawałam radę. Przez 1 miesiąc wychodziłam z domu tylko do sklepu. Nie znałam tu nikogo, a przecież nie stanę pod blokiem i nie będę zaczepiać przechodniów, wyciągając do nich dłoń i ze sztucznym uśmiechem recytować: " Cześć jestem Ewa. Wprowadziłam się tutaj niedawno. Może się zaprzyjaźnimy? " Litości. Siedzę teraz w kuchni, pije kawę, pisze ten durny pamiętnik na który namówiła mnie Dorota twierdząc że, cytuje " Rozwinie to moją osobowość!". Więc pisze, a osobowość nadal się nie rozwija. Patrze na tatę, który zmywa naczynia i na Dorotę siedzącą przy stole, palącą papierosa i zastanawiającą się za pewne nad swoją nową powieścią... Nienawidzę zapachu papierosów, przyprawia mnie o mdłości... Nie…