Romans · 2 min czytania
"Zabrała mi Go śmierć... Dlaczego?!"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Samotny spacer. Samotne dni, które nie mają końca. Zapatrzona w ciszę, wsłuchana w swój oddech, bicie serca, otulona wspomnieniami, które kojarzą się z Nim. Jeszcze niedawno tą zwykła, wydeptaną ścieżką szłam obok Niego... Frunęłam jak ptak na skrzydłach miłości. Kiedy On był obok wszystko było takie proste, łatwe. Z każdym problemem wspólnie dawaliśmy radę... Dążyliśmy do wyznaczonego przez siebie celu. Razem się udawało. Osiągaliśmy je. Jeszcze niedawno On szedł obok mnie. Trzymał za rękę. Miał taki zakochany wzrok. W Jego oczu blask wpatrywałam się cały czas. Jego słowa spijałam jak miód z namiętnych ust... Teraz idę sama. W oczach błyszczą łzy. On nie trzyma za rękę. Nie patrzy swoim zakochanym, pełnym miłości, pożądania wzokiem. Idę sama "naszą drogą". Otula mnie samotność i tęsknota. Cały czas wydaje mi się, że On zaraz tu przyjdzie. Przytuli. Pocałuje. Że poczuję Jego zapach.…