Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 6 min czytania

Zaczarowana polana rozdział I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział I W te wakacje jak co roku wyjeżdżamy z rodzicami do naszego domku na wsi. Bardzo lubię tam jeździć, tam jest tak spokojnie i ładnie. Kiedyś mieszkała tam babcia, ale sześć lat temu umarła i od tego czasu jej dom jest nasz i za każdym razem gdy mamy trochę więcej wolnego czasu jeździmy tam wypocząć od bieganiny codziennego życia. Jesteśmy już spakowani i jutro jedziemy. * * *

Właśnie dojeżdżamy do naszej ziemi. Nie mogę się doczekać kiedy w końcu wysiądę z samochodu. Wiem gdzie pójdę najpierw; do małego, ale za to niebywale gęstego lasku. Bardzo lubię tam chodzić. Lubię być sama, a tam mam zawsze spokój. W samym sercu zagajnika jest prześliczna polanka z całym morzem kolorowych kwiatów, a na środku tej polanki jest duży płaski głaz, wprost idealny żeby na nim leżeć. Zawsze przesiaduję tam całe godziny wymyślając nowe niezwykle romantyczne historie miłosne. Jestem wielką marzycielką, wciąż czekam na swojego księcia z bajki. Jak na prawdziwego księcia przystało musi on mieć złocisty kolor włosów i błękitne oczy. W srebrnej pelerynie przyjedzie na białym rumaku i zabierze mnie na wyprawę mojego życia. To jest tylko jedna propozycja, a w mojej głowie z każdą minutą rodzą się nowe, a każda coraz bardziej niezwykła. We mnie nie ma nic nadzwyczajnego i nie bardzo mam powodzenie u chłopców. Tak w ogóle to wcale nie mam szczególnej nadzieji na taką wielką miłość z powodu mojego nieszczególnego wyglądu, ale w moich marzeniach mogę być najpiękniejsza i najbardzej rozchwytywana na całym świecie. Lubię fantazjować bo dzięki temu nie odczuwam tak bardzo mojej samotności. Tak naprawdę to nikt nie wie, że mam tak bujną wyobraźnię. Nikomu nie opowiadam moich zwariowanych historii, a z polskiego mam same tróje. W szkole karzą mi pisać o rzeczach tak nieistotnych, że nawet jakbym wiedziała co sensownego mogę napisać to i tak bym tego nie zrobiła, a to dla tego, że moją twórczość wolę zachować dla siebie i sama oceniać czy mi się to podoba czy nie, a nie dawać to jakiejś głupiej babie, która nie potrafi znaleźć w tym piękna tylko ocenia ortografię i gramatykę. Ja piszę to co mi leży na sercu i co sama chciałabym przeżyć więc jest to moja prywatność i nikomu nie pozwolę się do niej wtrącać. Piszę coś w rodzaju pamiętnika; zapisuję wszystko co wyda mi się ciekawe. Mam na to bardzo gruby zeszyt, który już niedługo się skończy. Chowam go na ,,mojej" polance pod kamieniem żeby nikt go nie przeczytał. Dawno nie byłam na wsi mam więc dużo do zapisania. Tata właśnie podjechał pod nasz dom. Już prawie zapomniałam, że tutaj jest aż tak pięknie! Wypadłam z samochodu jak burza i pobiegłam zostawić walizkę w moim pokoju. Rzuciłam ją na łóżko i z powrotem wybiegłam na dwór gdzie rodzice dopiero wygrzebywali swoje rzeczy z bagażnika. -Mamo, tato, ja idę na długi spacer. Nie denerwujcie się jeśli nie będzie mnie dość długo-powiedziałam kierując się w stronę głównej drogi. -A nie wolisz pojeździć…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zaczarowana polana rozdział I — czytnik · opowiadania