Zbrodnia · 2 min czytania
Żądza pieniądza (part IV)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żądza pieniądza
IV
Aż kiedyś zdarzyło się niby niepozorne zdarzenie, które zachwiało moim dotychczasowym życiem. Idąc po londyńskim chodniku przeszedł obok mnie facet, którego skądś znałem. Kojarzyłem jego twarz, ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd. Wstąpiłem do baru i poprosiłem o szklaneczkę whisky. Popijałem ją, spokojnie rozmyślając, gdy wtem obok mnie usiadł ten sam facet. Przyglądnąłem mu się uważnie i wtedy sobie przypomniałem. To był pan D. To był skurwiel, który potajemnie zamordował moje dzieci, uwiódł żonę i zagarnął całą fortunę. Z początku chciałem wstać, wyciągnąć spluwę i po prostu go kropnąć. Z trudem, ale jednak zdołałem się opanować. Od tej pory za swój życiowy cel postanowiłem go dopaść i zrujnować jego całe życie. Wyszedł pierwszy. Ja spokojnie zapłaciłem i wyszedłem za nim, chcąc go śledzić. Ale on jakby zapadł się pod ziemię. Byłem pewien, że go odnajdę. Tymczasem mijały tygodnie, miesiące, lata, a jego – ani śladu. Straciłem nadzieję, że…