Militaria · 11 min czytania
Zagłada
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Noc budzi w nas lęki,strach przed niewiadomym.Większość tego czasu przesypiamy nieświadomi tego co czaji się w mroku.Co byśmy zrobili gdyby noc trwała osiemnaście godzin a dzień zaledwie sześć?Gdyby widok za oknem nie przedstawiał świata tętniącego życiem tylko atomowe pustkowie przepełnione odorem śmierci?Przechodzi nas gęsia skórka na samą myśl o tym,a gdyby taka właśnie była rzeczywisość...
Ciemne pomieszczenie,oświetlone jedynie migoczącym blaskiem zapalonej świecy.Jedynie trzy meble jakoś się zachowały.Szafka przewrócona na ziemie,biurko na którym stała owa świeca oraz krzesło na którym siedziała przygarbiona postać.Pochylała się nad lężącym na biurku starym,zżółkłym zeszytem w którym na szczęście dla piszącego zostało jeszcze wiele kartek.Ruch przy brudnej osadzonej ścianie przykuł uwage tej tajemniczej postaci.To szczur,jedyne zwierze które bez problemu radziło sobie w tym zdradzieckim świecie,wyruszył na poszukiwanie czegoś bardziej zdatnego do jedzenia aniżeli kawałki odpadającego tynku ze ścian.Postać zbyt długo wpatrywała się w stworzonko.Trwało to ponad dziesięciu minut.Te dwie żyjące istoty łączył najważniejszy czynnik tego świata.Instynkt przetrwania.Nie ważne jak beznadziejne i podłe było życie,człowiek dążył do tego by je zachować.Długopis zaczął szorować o kartke papieru i po chwili pojawiły się pierwsze troche koślawe litery układające się w słowa:
Opowiem wam historię która niestety wydarzyła się naprawde i miała tragiczny rozwój.Historię której początek leży na osi czasu jeszcze przed dniem apokalipsy.Historię młodego chłopaka który przypadkiem stał się bohaterem.Historię która dla niego nigdy nie miała zakończenia...
Andrzej Serafin był zwyczajnym chłopakiem.Skończone siedemnaście lat.Wzrost można by powiedzieć zwyczajny ,mierzył dokładnie 180cm wzrostu.Poniżej jego ,zazwyczaj postawionymi na żel,włoskami były zielone oczy.Uczęszczał do technikum ekonomicznego już drugi rok.W klasie był lubiany przez wiele osób głównie przez przyjaciółki.Ale było także czterech palantów których nie znosił.Toczyli między sobą nieskonczoną wojne.Przyszedł dzień kiedy nie wytrzymał...
-Na chuj się lampisz?-zadał pytanie Michałek-ryj cie swędzi?-dodał po chwili drugą część. -Podziwiam jak ktoś z takim cieciowym ryjem nie boi się wychodzić na ulicę-odpyskował Andrzej -Ryj to ma twoja stara-dogryzł Michał,jeszcze wtedy nie wiedział ,żę przesadził. Andrzej podszedł do niego i ściskając pięść uderzył przeciwnika w brzuch.Michał schylił się a agresor łapiąc za jego głowe uderzył potężnie dwa razy kolankiem i dobił prawym sierpem.Na koniec nadal schylonego uderzył z łokcia w potylice czym powalił go na ziemie.Kopnął dwa razy w brzuch gdy otworzyły się drzwi i do sali wparowało trzech kolegów Michała.Andrzej instyktownie chwycił za stojące obok krzesło i cisnął w nich.Oszołomieni stali tam gdy krzesło uderzyło jednego w ramie.Dwóch pozostałych ruszyło do ataku.Jeden dostał prawym prostym a drugi z lewego łokcia.Wycofali się a Andrzej zdążył wyciągnąć nóż sprężynowy gdy do sali wbiegło dwóch nauczycieli.Od wychowania fizycznego i histori. Przez cały czas kierował się instynktem samozachowawczym tak więc wogóle nie zastanawiał się nad tym co robi.Zresztą nie było na to czasu.Wszystko działo się błyskawicznie. -Puść to natychmiast!-krzyknął profesor Zawadzki -Policja już jedzie,ludzie wezwijcie karetke tu jest pełno krwi!-piskał przerażony tym co zobaczył profesor Lewicki Nauczyciele nie zdołali zatrzymać uczniów chcących zobaczyć co się stało.Do sali wparowało koło trzydziestu osób i wszyscy patrzyli w milczeniu na Andrzeja.Oczekiwali jeszcze jakiegoś spntanicznego ruchu ale on upuscił broń i zamknął oczy.Przez te ułamki sekundy zanim profesorowie doskoczyli do niego większość uczniów mógłoby przysiąć ,że Andrzej uśmiechnął się,szczęśliwy z tego co uczynił.Przyjechała policja...
Myślicie sobie ,że był zwykłym awanturnikiem.Ale ludzie którzy go znali widzieli go takim po raz pierwszy i zdziwieni byli o wiele bardziej niż sobie wyobrażacie.W ten dzień coś się w nim złamało.Stracił cały otaczający go świat.Wiedział ,że już nic nigdy nie będzie takie same.Nigdy... No cóż chłopak został oskarżony o pobicie i dostał jeśli mnie pamięć nie zawodzi jedynie pouczenie i wpis do akt.Gdyby powtórzyło się to drugi raz mógłby trafić już do więzienia.Tak więc oprócz dodatkowej kary grzywny nie poniósł większych konsekwencji.Nie mógł niestety wrócić do szkoły ale nawet go nie wyrzucili.Został tylko zawieszony w prawach ucznia na okres dwóch miesięcy... Każdego kolejnego dnia myślał jak teraz będzie wyglądał jego świat.Ludzie go pewnie znienawidzą i będą się bali jego wybuchowej natury.Trudno zaufać takiemu człowiekowi.Nawet rodzina odnosiła sie do niego jak do obcego człowieka,intruza.Pozostała mu tylko jedna bliska osoba,która sie nie odsuneła.Przyjaciel na którym mógł polegać zawsze. Rano wychodził pobiegać leśnymi ścieżkami które tak bardzo lubił jako ,że nikt mu wtedy nie przeszkadzał.Potem trenował uderzenia w worek bokserski i do tego mase innych ćwiczeń które każdy może wykonywać w zaciszu domu.Były to między innymi pomki czy ćwiczenia przy drążku.Wszystko…