Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Zagubiona...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Idę wąską, piaszczystą ścieżką. Moją białą sukienkę delikatnie unosi wiatr. Bose stopy łagodnie stępają po ciepłych kamykach. Lśniące oczy, wpatrzone w kolorową tęczę na bezchmurnym niebie. Słońce oświetla moją uśmiechniętą twarz. Po prawej stronie dostrzegam wysoki żywopłot. Ciekawa tego, co znajduje się po jego drugiej stronie zbaczam ze scieżki i tańcząc między młodziutkimi drzewami przemieszczam się w jego stronę. Przechodzę przez świetlistą bramę, splecioną z białych, delikatnych róż i czuję przeszywający ból, tak jakby moje ciało rozpadało się na kawałki. Tracę przytomność... Otwieram oczy i krzyczę z przerażenia. Znajduję sie w starym, ciemnym lesie. Korony zeschniętych drzew pochylają się w moją stronę, tak jakby chciały mnie rozszarpać. Idę przed siebie po czarnej żużolwej drodze. Ogromne, zimne głazy utrudniają mi wędrówkę. Z czarnych, sztywnych róż ciernistego krzewu kapie krew. Ciemne słońce nadaje krajobrazowi niepowtarzalny klimat. Na drżących nogach idę nad staw. Tak bardzo chce mi siś pić... W ciemnej, zmaconej wodzie odbija się moja postac. Lecz czy to naprawdę jestem ja?! Wychudzona dziewczyna w cieżkiej, czarnej sukni, jej podkrążone oczy pełne nienawiści i sucha, sina skóra budzą we mnie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zagubiona... — czytnik · opowiadania