Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

Zagubiona cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Niesamowita znajomość

Jest późny wieczór, idę ciemnymi alejkami w stronę domu. Nagle dobiega do mnie dźwięk wieży zegarowej, wybiła 23.00. Usłyszałam za mną kroki. Na początku nie zwracałam na to uwagi, lecz gdy zauważyłam, że ten ktoś nagle przyśpieszył, przestraszyłam się, bałam się obejrzeć za siebie. Jednak zebrałam w sobie odwagę i odwróciłam się i zobaczyłam wysokiego mężczyznę idącego coraz szybciej w moją stronę. Przestraszona zaczęłam biec, biegłam ile sił w nogach, ale nieznajomy także zaczął biec w moja stronę. Wyciągnęłam nóż z torebki i biegłam dalej, nagle poczułam ciężką, męską dłoń na moim ramieniu, odwróciłam się kruczo trzymając nóż w dłoni. Spojrzałam na niego. Był to wysoki, bardzo przystojny około dwudziesto trzy letni mężczyzna. Uśmiechnął się mówiąc, że nic nie chciał mi zrobić tylko zgubiłam portfel w centrum, dlatego szedł za mną, by mi go oddać. Odetchnęłam z ulgą, w podziękowaniu za oddanie mojego portfela zaproponowałam Ksaweremu, bo miał tak na imię, kolację. Umówiliśmy się, że spotkamy się jutro o 18.00 w kawiarni „Pod lipami”. Sama nie wiem dlaczego, ale byłam tak zafascynowana nowo poznanym mężczyzną i spotkaniem z nim, że nie mogłam zasnąć. Ksawery sprawił, że gdy patrzyłam w jego piękne, duże zielone oczy, moje serce zaczęło bić szybciej. Leżąc wyobrażałam sobie nasze spotkanie, i jego przy mnie. Coś sprawiło, że nie potrafiłam przestać o nim myśleć. Następnego dnia wyszykowałam się na kolację z nieznajomym. Z samego rana poszłam do fryzjera i kosmetyczki. Po powrocie do domu założyłam czerwoną sukienkę i czarne szpilki. Wyruszyłam do kawiarni, wchodząc do środka zauważyłam, że Ksawery już czeka, zdziwiłam się, ponieważ była dopiero 17.30, sama również poszłam szybciej bo nie mogłam się doczekać kiedy go zobaczę, a przede wszystkim nie chciałam się spóźnić, by nie wyjść na osobę spóźniającą się. Podeszłam do stolika, przywitaliśmy się i zaczęliśmy rozmawiać, zapytałam dlaczego przyszedł tak szybko, usłyszałam w odpowiedzi słowa, które pragnęłam usłyszeć, powiedział, ze odkąd spojrzał w moje oczy nie potrafi o mnie zapomnieć, a wszystkie jego myśli są tylko i wyłącznie o mnie. Poczułam się wyjątkowo, powiedziałam mu, że z tego samego powodu przyszłam szybciej. Uśmiechnął się, wziął mnie za rękę i zapytał się mnie czy wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, przeraziłam się ponieważ nikt nigdy nie mówił mi tego tak wprost. Sama nie wiem dlaczego, ale odpowiedziałam mu, że tak, on odpowiedział, ze uważa tak samo. Kolacja mijała w bardzo sympatycznym nastroju, okazało się, że bardzo dużo nas łączy, oboje uwielbiamy jazdę konno, naszą ulubiona pasją jest gotowanie i oboje kochamy karaoke. Robiło się coraz później, a ja musiałam wracać do domu. Spotkanie dobiegało końca, wyszliśmy z kawiarni więc chciałam zamówić taksówkę, jednak Ksawery zaproponował, że zrobi to za mnie. Po piętnastu minutach taksówka stała pod restauracją. Weszliśmy oboje do samochodu, ciągle rozmawialiśmy trzymając się za ręce, nagle zobaczyłam, że kierowca jedzie w innym kierunku. Zapytałam dlaczego nie jedziemy do mojego domu, a Ksawery odpowiedział, że mam się tym nie przejmować, że kierowca pewnie pomylił drogi i zaraz zawróci. Przestraszyłam się i zaczęłam krzyczeć, na kierowcę, że ma zawracać i zawieźć mnie do domu, że pomylił drogi, a ten odwrócił głowę w moją stronę i powiedział, że zdaje sobie z tego bardzo dobrze sprawę.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zagubiona cz.1 — czytnik · opowiadania