Inne · 2 min czytania
Zagubiony
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na czerni zimnym płótnie, dzieci Lucyfera, posłańców przodkowie, Boskie łzy na ciemnym błękicie, Mojrom, mówiącym kto żyje, a kto umiera, z własnego blasku uczyniły skromne ukrycie.
Wśród nich jedna iskierka niezwyczajną była, co brzask i nów do Gai schodziła, bardzo ja prosząc, by los jej i swój razem w jeden złączyła, już nie chciała żyć w takiej odali się wznosząc.
Gwiazda spadła. Lecz pędząc ku matce natury, zobaczyła pióra białe ku dołowi lecące. Szybko minęła niebo, przecinając chmury, wpadła między drzewa, zraniona lądując na łące...
W chmurach zaś żył Boży sługa…