Romans · 3 min czytania
Zakochaj się w Walentynki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stałam na chodniku w sukni i płaszczu. Mimo tego że był luty nie odczuwało się zimna więc rozpięłam płaszczyk odsłaniając blado czerwoną suknię z szerokim pasem pod piersiami. Ulica wydawała się pusta mimo wielu aut i ludzi. Byłam sama w swoich myślach. Nie chciałam rozwodzić się nad zakochanymi dookoła. Tak... 14 luty to przygnębiający czas dla samotnych ludzi. Dla mnie był to zwykły dzień i było w porządku (no może gdy ujrzałam szczęśliwą parę robiło mi się... dziwnie). Brak miłości w takich chwilach dawał się we znaki. Widziałam wariata biegnącego w stronę kwiaciarni. Nie zatrzymując się wyciągnął z wazonu bukiet różowych róż rzucając kobiecie pieniądze. Pobiegł dalej, zapewne do ukochanej. Kwiaciarka wstała i krzyknęła za nim "Panie kochany! Reszta!" Wariat z kwiatami nie odwracając się machnął tylko ręką. Kwiaciarka (tak jak i ja) uśmiechnęła się do siebie. Zaczynało padać. Nagle zza rogu wyskoczył mężczyzna z ogromnym bukietem róż czerwonych jak krew. Rozglądał się szybko i nasze oczy spotkały się. Wytężając wzrok dostrzegłam znajomy błysk w oku. Rozpoznał mnie i uśmiech rozpromienił jego twarz. Ruszył przeciskając się między ludźmi. Widziałam że podąża w moją stronę. Rozpięty płaszcz powiewał w tyle, na szyi ledwo trzymał się niedbale ułożony długi szal. Fala gorąca zalała moje ciało. Mój ukochany, którego nigdy nie miałam biegł właśnie ku mnie z bukietem róż... W dzień zakochanych. Padało już mocno, włosy kleiły mi się do twarzy.…