Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Żal

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dlaczego przychodzisz do mnie z bratnim spojrzeniem na twarzy, mógłbym przysiąc ,że tak doskonale mnie rozumiałeś, że znaczyłeś bardzo wiele. Jednak twe słowa jak sztylet zatruty jadem wbił się we mnie i wyssał mnie od środka. W własnym laboratorium opatentowałeś mnie na swój własny sposób i przerobiłeś na produkt wystawy na twym codziennym ubiorze. Zabrałeś i wyprałeś pomysły z mojej głowy i wypowiedziałeś je swoimi ustami. Ty złodzieju. Nic Ci nie zrobię bo nie mam dowodów. Tylko rzygam na Ciebie jak staję z Tobą twarzą w twarz i patrzę na Twe usta w zwolnionym tempie wypowiadające słowo przyjacielu które napromieniowane jest po brzegi obłudą i syfem który chlapie w tą i w tamtą. Dlaczego pukasz do mych drzwi i wdzierasz się tak nieuchronnie ,dlaczego nie dasz sobie już spokoju. Tylko chcesz łapczywie więcej i więcej, Obdzierasz mnie kawałek po kawałku, cal po calu, od stóp do głowy. Całego mnie. Niedługo zaczniesz imitować moje jestestwo, będziesz się zapierał ,że wszystko to Twój własny świat, a sam…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%