Inne · 2 min czytania
Żałosność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Leżę, czuję ciężar mojego bezwładnego ciała mięśnie powoli się rozluźniają już nic mnie z nimi nie łączy chcę podnieść rękę, dlaczego nie mogę? Polecenie odbija się echem po ścianach zabłąkanego umysłu Wraca, nic z tego.
Leżę, powieki osuwają się bezwiednie radość koi moje serce, Może zasnę może zapomnę. Otępiała, w sennym amoku widzę Te obrazy, te chwile Dlaczego ich nie potrafię wymazać
Leżę, zawiodłam siebie, to boli najbardziej Jak mogłam? Powtarzam, że cofnęłabym czas wtedy zrobiłabym co innego gdy dostaję szansę moja ludzka natura szydzi ze mnie i śmieje