Psychologia · 2 min czytania
Zamazać można anioła
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Byłaś aniołem, nie mieściłaś się w słowach, otulałaś me ramiona,skrzydła skulając z tyłu. Modliłam się do ciebie,każdą cenną chwilę ci dedykując, nosiłam amulet,który mi dałaś w pierwszą pełnię księżyca spędzoną razem, o nim nie pozwoliłaś mi pisać, nie jest właściwością ludzką zrozumieć twój świat,wyniosłaś go od najjaśniejszego anioła i podarowałaś...
Było nam szkoda każdego nadłamanego drzewa, na tym miejscu sadziłyśmy nowe, a potem przenosiłysmy ptaki,grzyby, z uśmiechem szłyśmy po następne zadanie,drogą oświetlaną przez księżyc,choć nie wiem czy to był on.Powiedziałaś mi kiedyś,że toczysz wieczną walkę i gdy tracisz siły siadasz sobie na chmurze,tej złej,ciemnej,burzowej i płaczesz,lecz to nie jest wydobywanie łez, Ty czujesz płacz wewnątrz, gasną…